Tytuł: Revved
Autor: Samantha Towle
Tłumaczenie: Maciej Olbryś
Wydawnictwo: NieZwykłe
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 440
Niech podniesie rękę, ten, który nie ma swojej czytelniczej strefy komfortu! Chyba każdy z nas omija pewne gatunki na rzecz swoich ulubieńców. Ze mną jest bardzo podobne. Mam wiele ukochanych wariantów książek, ale literatura erotyczna nigdy nie należała do tej kategorii. Próbowałam nieraz czytać powieści tego typu, ale zwykle kończyło się to niepowodzeniem. Postanowiłam dać ostatnią szansę erotykom. Ostatnio bardzo popularna jest historia Samanthy Towle, ,,Revved’’. Nie mam pojęcia jak wiele dobrych recenzji widziałam na jej temat. Musiałam osobiście sprawdzić o co tyle szumu.
Andressa Amaro nie jest taka jak wszystkie inne dziewczyny.
Jest szanowanym mechanikiem rajdowym z żelaznymi zasadami. Kiedy Andi otrzymuje
propozycje pracy w świecie Formuły 1, nie waha się ani chwili i opuszcza rodziny
dom w Brazylii. W nowym miejscu poznaje jednego z najlepszych kierowców świata,
Carricka Ryana. Jest zabójczo przystojny i niegrzeczny. Jeździ szybko, a żyje
jeszcze szybciej. Andi sądzi, że poradzi sobie z pracą w zespole Carricka, jej
zasady przecież są najważniejsze. Silna wola kobiety zostanie wystawiona na
próbę, gdyż rajdowiec podjął się ciężkiej walki o zdobycie jej. Wszystkie
chwyty dozwolone! Czy Andi oprze się silnej pokusie i odrzuci starania
Carricka?
Powiem otwarcie, nie mam wielkiego doświadczenia z taką
literaturą, ale jak na razie jest to najlepsza pozycja z jaką spotkałam się.
Chyba najbardziej urzekło mnie, że Andi nie jest kolejną słodką, głupią
dziewczyną w świecie rajdów. Przedstawienie jej jako mechanika jest bardzo
ciekawe, to nie jest typowe zajęcie dla tak pięknej kobiety jak ona. Autorka
miała świetny pomysł na jej postać i dobrze go wykorzystała. Co więcej, nie
była jakoś specjalnie irytująca, a to często się zdarza w takiej literaturze. Jak
już mówiłam, kiedyś próbowałam czytać literaturę erotyczną, ale po paru
rozdziałach przesyconych dennymi opisami zbliżeń i brakiem jakiejkolwiek chemii
między bohaterami, porzucałam lekturę. W tym przypadku jest zupełnie inaczej.
Autorka funduje nam wyboistą drogę do celu. W bardzo inteligentny i przemyślany
sposób buduje napięcie między bohaterami. Ich relacja na przestrzeni rozdziałów
ewoluuje w coś niezwykłego, nic tu nie jest skrócone i uproszczone. Powieść aż
kipi emocjami, momentami musiałam przestawać czytać i uspokoić się. Rozumiem,
dlaczego tylko kobiet tak zachwycało się ,,Revved’’, nie jest to wcale
przesadzone. Erotyk to erotyk przecież, ale tu nie dostajemy oklepanej sceny
łóżkowej w trzecim rozdziale. Tu wszystko jest wyważone i trafione w punkt, a
często czepiam się tej kwestii. Ogromny plus dla autorki, że nie zasypuje nas
tym samym co kilka stron. Kolejne co mnie urzekło, to motyw podróży. Fakt,
niewiele mamy informacji o danych miejscach, ale czasami spotkamy pewne
smaczki. Wiele innych rzeczy jest dobrych w tej powieści. Narracja pierwszoosobowa
w tym przypadku idealnie sprawuje się. Czytając przeżycia i rozterki Andi jest
nam łatwiej wczuć się w daną sytuację! Niech inni pisarze biorą przykład!
Mogłabym się jeszcze zachwycać, ale pewnie kwestie mnie nieznośnie
irytują. Carrick, jest taki jak każdy inny facet w książkach erotycznych.
Przystojny, bogaty, zaborczy, wieje nudą na kilometr. Chyba pierwszy raz
czepiam się o postać męską, ale jego kreacja jest straszna. To nie jest
najgorsze w tej powieści. Jej przewidywalność boli jak cholera, już po kilku stronach
wiemy jak będzie cała akcja wyglądać, nie ma tu nic zaskakującego. Wielka szkoda.
Teraz pewnie bezsensownie przyczepiam się, ale liczyłam, że będzie trochę więcej
o samych wyścigach. Brakowało mi całego wątku o przygotowaniach, ale to raczej
nie ta literatura.
,,Revved’’ to pozycja obowiązkowa dla fanek literatury
erotycznej. Znajdziecie tam wszystko czego szukacie w takich pozycjach. Zabawa
i tony łez gwarantowane. Moja ocena 8/10.